Też się zgadzam z kolegami po szalu co do kwoty za De Geę. Podstawowa kwestia jest taka, że MU nie ma żadnego interesu w sprzedawaniu Hiszpana, który jest zresztą najlepszym graczem drużyny i rok do końca kontraktu nie ma nic do rzeczy. United nie potrzebują kasy ze sprzedaży De Gei żeby dobrze funkcjonować, bardziej potrzebujemy klasowego GK a nie ma na rynku żadnego lepszego od De Gei, który jest do wyjęcia. Nam się bardziej kalkuluje zatrzymanie De Gei i spokój w bramce niż te 30 baniek i kolejna przebudowa na tyłach akurat teraz kiedy klub znowu usiłuje wrócić do topu.
Nie wiem czy takie były wcześniejsze ustalenia, czy klub chce pójść Hiszpanowi na rękę za to co wyprawiał w bramce ale nie zanosi się na to żeby w Manchesterze zablokowano ten transfer. Wszyscy są świadomi, że De Gea chce wracać do Hiszpanii, czasem milczeniem można powiedzieć więcej niż w 10 wywiadach. Teraz kiedy Iker odszedł, sprawa jest jasna - Real potrzebuje bramkarza a De Gea byłby pewniakiem na lata. Chcą takiego dostać to niech sypną groszem bo MU jest zespołem, który może sobie pozwolić na przetrzymanie De Gei rok i puszczenie za rok za darmo. Zresztą przykład BVB i Lewego pokazał, że można na tym całkiem nieźle wyjść.
Mam tylko nadzieję, że w MU przy sprzedawaniu graczy znowu się nie zeszmaci i nie odda topowego grajka po promocji z hurtowni bo Real ma taki kaprys. Skoro oni sprzedawali Ozila i Di Marię będących na wylocie z Madrytu za rekordowe kwoty dla Arsenalu i MU to nie widzę żadnego powodu dlaczego MU miałby im teraz iść na rękę. Obawiam się jednak, że do transferu dojdzie i to Real będzie bardziej zadowolony z tej transakcji.
De Gea teraz może mieć ciśnienie na przejście, Iker odszedł do Porto - zwolniło się miejsce i w Realu, i w kadrze. Jeśli w Realu jakimś cudem Casilla albo Navas zaczęliby wyprawiać w bramce niesamowite rzeczy i okazałoby się, że za rok Real nie szuka już bramkarza to mogłoby to nieco skomplikować plany DDG i tej piosenkareczki od pięknych miejsc. To wątpliwy scenariusz ale kto wie. Z kolei za rok Euro więc DDG musi bronić żeby być pewniakiem między słupkami. W MU raczej profesjonalnie podchodzi do sprawy ale niewykluczone, że mając świadomość jego odejścia Van Gaal zacząłby w pewnym momencie ogrywać ew. następcę.



