Na miejscu Janasa widziałbym szkoleniowca zagranicznego (jedyni z polskich szkoleniowców, którzy by sie nadawali to Kasperczak, ale on ma kontrakt w Wisle i niech osiaga sukcesy w Krakowie, drugi to Jerzy Engel jednak dopóki prezesem będzie Listkiewicz nie ujrzymy go na stanowisku selekcjonera). I dziś czytając newsa o tym, że Servette Genewa jest zainteresowana Raynald'em Denoueix'em - przyszło mi do głowy, ze to właśnie autor wspaniałego sukcesu Realu Sociedad San Sebastian z przed 2 sezonów nadawałby się swietnie na stanowisko szkoleniowca naszej kadry. Wydaje mi sie, ze podjałby sie wyzwania.
Trzeba by dać Franuzowi czas na zbudowanie drużyny i "wolną rękę".Jestem pewien, ze wyszłoby nam to tylko na zdrowie - francuska szkoła szkoleniowa (co pokazał np. Kasperczak) spawdza się w naszym kraju znakomicie.
Wiem jednak, że to tylko pozostanie w sferze moich marzeń ... - starsi działacze PZPN, Rada Trenerów - nie przyznają, ze ich myśl szkoleniowa jest już po prostu nieskuteczna.



