Pchacz to w miarę rozsądne rozwiązanie. Chodzik to tragedia, żaden rehabilitant ani lekarz tego nie poleci, bo przyczynia się do nieprawidłowej postawy i wad kręgosłupa, problemów z chodzeniem itd.sickstick pisze:Z innej beki pytanie do ojców: jaki chodzik lepszy - taki z siodełkiem w którym dzieciak może troche siedzieć, czy tzw pchacz czyli zwykły wózek na zabawki który dzieciak pcha przed siebie? Ten pchacz widzę o wiele bardziej popularny (przynajmniej w sklepach internetowych) ale wydaje mi się być gorszy - jak dzieciak straci zainteresowanie dalszym maszerowaniem to go puści i sie wywali, a taki z siodełkiem go powinien utrzymać.


