Kojarzę taki motyw z serialu 'Matki, żony i kochanki'. To trochę żenujące nie pamiętać prawie nic z dzieciństwa, a takie głupoty takpiotrcies pisze:Jakiś czas temu była informacja o chłopaku, którego przygniotła bramka, chłopak nie przeżył. Przypominam sobie, jak lata temu podobna konstrukcja runęła na mojego kolegę, na głowę dodatkowo. On tylko trochę był oszołomiony, poza tym cały i zdrów. Czasem po prostu brakuje szczęścia i jest tragedia. Smutne.
Różnie to bywa z tym szczęściem. U nas na hucie niedawno zginął facet [przygniecenie, śmierć na miejscu], a kilkanaście lat temu w podobnej sytuacji w tym samym miejscu inny gość miał podobny wypadek i wyszedł z tego bez szwanku.


