Odnośnie Di Maríi, to nawet gdyby na Copa América zagrał coś więcej niż udany mecz z Jamajką oraz 45. minut z Kolumbią, po których gwałtownie spuchł (dwóch goli z Paragwajem aż tak nie liczę, bo w tamtym meczu, to i Higuaín trafił do siatki rywala), to nie stanowiłoby to dla mnie żadnego argumentu w kontekście jego potencjalnej kariery na Wyspach. Kontynentalna impreza a realia Premier League to dwie różne sprawy. Di María mógł się nie wypalić i wciąż ma czas, aby dalej wojować piłkarski świat, ale równie dobrze od sierpnia możemy oglądać Argentyńczyka w takiej formie, do jakiej nas przyzwyczaił swoimi wiosennymi występami.
Mimo wszystko może nauczcie się pisać Schneiderlin. Razi ten przewijający się Morgan, hehe.
Fakt. Lampard był pod tym względem wyjątkowy ; )MGiggs pisze:Karik ma juz blisko 34 lata co w Prem nie pomaga.



