Żaden. Najlepsze są ręce rodziców, tylko samemu potem plecy nawalają. Ale czego się nie robi dla dzieckasickstick pisze:Z innej beki pytanie do ojców: jaki chodzik lepszy - taki z siodełkiem w którym dzieciak może troche siedzieć, czy tzw pchacz czyli zwykły wózek na zabawki który dzieciak pcha przed siebie? Ten pchacz widzę o wiele bardziej popularny (przynajmniej w sklepach internetowych) ale wydaje mi się być gorszy - jak dzieciak straci zainteresowanie dalszym maszerowaniem to go puści i sie wywali, a taki z siodełkiem go powinien utrzymać.


