Fellaini to ława oczywiście. Chyba nikt nie myślał, że facet realnie może mieć miejsce w pierwszym składzie MU na dłuższy czas. Na DM jest Schneiderlin, Carrick i na upartego Blind.
Na rozgrywającym Herrera i Schweinsteiger. Na wysuniętym pomocniku ADM i po raz drugi Schweinsteiger. Widzę tutaj rotację, przy wyjściowej pomocy ADM - M.S. - A.H.
Po przemyśleniu, wątpię żeby Niemiec miał grać tak wysoko jak grał Argentyńczyk. Przy problemach kadrowych moze przechodzić wyżej, a wtedy Di Maria idzie na skrzydło.
Wliczając możliwy transfer Otamendiego, MU na przyszły sezon może wyglądać tak:
-------------------------De Gea (Valdes)--------------------------
---------------Smalling (Jones)-----Otamendi (Rojo)-----------
Darmian (Valencia)--------------------------------Shaw (Blind)
----------------------Schneiderlin (Carrick)-----------------------
---------Herrera (Schweinsteiger)-------ADM (Fellaini)---------
Mata(Januzaj)--------------------------------------Depay(Young)
-------------------------Rooney(Hernandez)------------------------
Wtedy ławka z zadaniowcami Jonesem/Rojo, Valencią/Youngiem, Blindem/Youngiem, Felsem, Shweinsteigerem i Hernandezem (lub kimś kto przyjdzie za niego) byłaby ideałem dla tego teamu. Jeśli rzeczywiście Hernandez by odszedł, to chyba najlepszą opcją byłoby kupno Benteke na ławkę i kadrę przy odejściu Evansa można zamknąć.
Swoją drogą to budżet niby odciążyliśmy, ale piłkarzy sprzedajemy za bezcen. Teraz na podobnych warunkach ma odejść Rafael. Odeszły nam pensje Naniego, RVP i Falcao, doszedł wysoki kontrakt Niemca. Na transferach na razie "zarobiliśmy" ok 10 mln funtów, wydaliśmy licząc po 25 za Depaya i M.S, a po 15 za B.S. i Darmiana 80, czyli na czysto 70 mln funtów w plecy. Do tego dojdą transfery Rafaela i Evans (pewnie więcej niż 10 mln nie wyhaczymy) i Otamendi za lekko 35 mln funtów. Na minus będziemy ok 100 mln funtów na tym okienku, choć do przodu z pensjami.
Spokojnie nas stać żeby jeszcze wymienić Hernandeza za Benteke, ale tylko jeśli nadejdzie ciekawa oferta za Meksykanina.
Kluczem jest zatrzymanie De Gei. Nie ma najmniejszego powodu by się go teraz pozbywać.



