Chyba jednak powinna, bo w tym wypadku chodzi o to jaki miała zamiar podając temu psu takie, a nie inne jedzenie. I mimo, że nie znamy akt sprawy, to można przypuszczać, że ta laska nie chciała tego psa zagłodzić.grzegorzfcb pisze:http://www.fakt.pl/wroclaw/wroclaw-znan ... 58893.htmlGłodziła, ale nieświadomie - taki wyrok zapadł dziś w sądzie w Trzebnicy w sprawie znanej ekolożki. Chciała ona z buldożki francuskiej Dody zrobić wegetariankę. Paulina W. musi zapłacić 1 tys. zł grzywny i 1 tys. zł nawiązki na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Już wiadomo, że TOZ będzie składał apelację.
Czyli głupota jest okolicznością łagodzącą![]()
![]()
A nie powinna



