Ja nie mówię by za to do więzienia wsadzać, ale zawiasy... IMO sprawa wykracza poza przypadek pieska bo chodzi o narzucanie komuś(czemuś) swoich poglądów/przekonań bez liczenia się okolicznościami
Bo czy to się aż tak bardzo różni od sprawy tych rodziców, którzy pod wpływem znachora zagłodzili własne dziecko ?
Tam był człowiek, ale mechanizm taki sam



