Nie można zwierzętom narzucać poglądów i przekonań, bo ich nie mają. To domena ludzi.grzegorzfcb pisze:Ja nie mówię by za to do więzienia wsadzać, ale zawiasy... IMO sprawa wykracza poza przypadek pieska bo chodzi o narzucanie komuś(czemuś) swoich poglądów/przekonań bez liczenia się okolicznościami
No właśnie tam był człowiek. To jest kwestia absolutnie nieporównywalna. Po drugie tam też rodzice zapewne nie odpowiadają za umyślne zabójstwo w zamiarze bezpośrednim. Po trzecie ten pies to chyba przeżył, więc nawet nie wiem na jakiej podstawie sąd miałby ją skazać na karę pozbawienia wolności tak jakbyś chciał.grzegorzfcb pisze:Bo czy to się aż tak bardzo różni od sprawy tych rodziców, którzy pod wpływem znachora zagłodzili własne dziecko ?
Tam był człowiek, ale mechanizm taki sam



