Ja widzialem Voronina. Niektóre mecze miał dobre, a niektóre po prostu mu nie wyszly. Jednak dalej będę uważal, że było błędem sprzedanie Francy.Andreyew pisze:Z tym sie nie zgodzę, Franca jest gorszy od Voronina. Ukrainiec gra świetną piłkę, trener Augenthaler też patrzył na zaangażowanie piłkarza nie tylko w treningach ale i w meczach, a tego Francy często brakowało. Prawda że Franca czarował na początku sezonu 2004-2005 ale sie wypalił, Voronin zaś utrzymuje wyrównany pozion, a na dodatek pomaga także w pomocy czego Brazylijczykowi brakowało.Mikusinski pisze:Jednak bardzo szkoda mi Pontego i Francy. Robson Ponte byl przecież bardzo waleczny, walczyl o każdy cm boiska, zaliczał bardzo dobre wystepy w barwach Aptekarzy. Za to Franca byl bardzo niedoceniany. Wchodzil w końcowkach i strzelal gole, jednak to nie przekonało Augenthalera aby na niego postawił zamiast slabego Andrija Voronina.
P.S. Mikusinski jak coś piszesz to pisz na tematy na których sie znasz, ale ci to zapewne nie robi różnicy wkońcu licznik rośnie, a ludzie i tak mają o tobie już wyrobine zdanie.
Dzisiaj pieknie Beyer zaingurował sezon. Wygrana 4:1 z trudnym beniaminkiem, to najlepsze rozpoczęcie jakie może być. Bramki strzelili Berbatov, Voronin, Schneider i Krzynek co mnie ogromnie cieszy. Jedna brameczke dla Eintrachtu strzelił Vasoski. Brawo, Brawo Bayer
POZDRO


