Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14440
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2188
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 14 lip 2015, 20:50

Duch pisze:Niedaleko działki dziadka, ktoś w takim lasku uwiązał psa na króciutkiej linie i zostawił go tam w kagańcu. Trochę tam już chyba siedział, bo dookoła było sporo ziemi skopane. Sąsiad dziadka - weterynarz się nim zajął na szczęście.

To tylko mój przykład, bo pewnie dziennie w całym kraju jest ich multum.
Nie mogę czegoś takiego znieść. My mamy dwuletnią sunię - znajomi znaleźli ją w lesie, razem z jeszcze jednym szczeniakiem, zamknięte w pudełku :( Jak można? Nie mieści się w głowie... A psina ma tak wielkie serce, że moja mała może jej ogon wyrywać, a ta ledwo piśnie i zaraz zaczyna lizać.

W tym temacie mam zresztą traumę z czasów podstawówki. Kiedy wracałam ze szkoły, widziałam jak gościu wyrzucił z granatowego malucha dobermana i odjechał. Biedny, gonił go, aż tamten znikł za zakrętem. Ilekroć sobie to przypomnę, robi mi się zwyczajnie niedobrze.

Wróć do „Hyde Park”