To nie jest nawyk, normalna reakcja. Jakbym miał myśleć, że człowiek mi wyjdzie, a ja pomyślę, że wjadę w niego bo to lepsza decyzja niż wbić się w płot to bym zapewne w pierdlu siedział. Widzisz coś na drodze i starasz się to wyminąć, tym bardziej jesli jest to żywe stworzenie
W miastach też mają otwarte bramy nie mając pojęcia jakimi idiotami się stają. Na wsiach to jest nagminne, że psy chcą ugryźć auto czy Ciebie na rowerze przez co giną. Ludzie nigdy się nie nauczą. Ostatnio szliśmy na spacer z Berneńczykiem mojej lubej, a nagle wilczur wyskoczył z bramy bo była otwarta. Gościa zbluzgaliśmy bo pies agresywny i przepraszał. Ostatnio poszła sama i co? Wilczur znowu wybiegł, a właściciele z podwórka go wołali. Tylko wziąć pałę i wytłumaczyć inaczej skoro slowa nie pomagają


