Tak sobie uświadomiłem, że w zasadzie w Polsce wszyscy mają ogrodzone domy itp. a w USA tego się prawie że w ogóle nie widzi. Ogrodzenia to domena jakichś willi oligarchów, a tak to każdy ma normalnie dom obok każdego bez żadnych ogrodzeń czy czegoś, ew. kawałek płota ale nie jest to jakoś zamkniete czy żeby miało bramę. Nie ma więc jakiejś mowy o "otwartej bramie" czy coś. Taka ciekawa różnica.piotrcies pisze:Ludzie są głupi, jeśli chodzi o zwierzęta. Nienawidzę, jak ktoś się znęca nad zwierzakami, ale też mnie irytuje, jak na wsiach właściciele otwierają bramy, żeby ich Pimpki czy Miśki sobie biegały wesoło po ulicy.



