Dokładnie, przecież te 75 milionów to był jakiś cyrk. Suarez poszedł tylko o piątaka więcej, a gość w odróżnieniu do Argentyńczyka nie miał dobrych zaledwie ostatnich 3 miesięcy, tylko wymiatał na przestrzeni całego sezonu. Madryt zrobił wtedy - kolejny raz - świetny deal. Gdyby teraz kompletnie zagubiony Di Maria, po katastrofalnym sezonie poszedł za 60 milionów, to byłaby to imo szopka jak z Luizem. Ale kto bogatemu zabroni, podobnie jak rok temu stwierdzili w Manchesterze.League pisze:To że ktoś dał sporą kasę to nie znaczy że drugi ma iść za więcej, plus za Angela to przepłaciliście sami



