Romero to kolejny dobry znajomy LVG, pracowali razem w AZ, Argentyńczyk bardzo dobrze wypowiada się o van Gaalu, widocznie Holender lubi się otaczać zaufanymi ludźmi ,choć różnie taka współpraca się kończy.
No i nie ma co płakać nad Cechem. Nawet pomijając, że chciał zostać w Londynie, to przecież w MU ciągle jest DDG i ciągle nie ma za niego dobrej oferty. Może nawet przez ten rok zostanie. Trzeba było kupić Cecha, gdy niewyjaśniona była sprawa De Gei? Kazać czekać Czechowi na rozstrzygnięcie sprawy z DDG, gdy miał ofertę z Arsenalu na już? Sytuacja się tak potoczyła, że Cech z różnych względów nie był dla nas, nie ma co płakać



