Re: Siatkówka

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Siatkówka

Post autor: Morrow » 19 lip 2015, 19:08

Francuzi pokazali jaja, ładnie wyszli z 18:22 i wygrywają LŚ po 3:0 z Serbami. Ngapeth bywa chimeryczny i wkurwiający ale wyrósł im na konkretnego lidera - sam potrafi zawalać ale i odwracać mecze. Nie da się powiedzieć, że Francuzi wygrywają niezasłużenie, grali równo cały turniej, z USA mieliby trochę trudniej ale triumf zasłużony. W sumie im się należało, w ostatnich latach cały czas się ocierali o jakiś sukces ale ktoś stawał na drodze.

Co do Polaków to IMO wyszła jeszcze wczorajsza porażka. Oczywiście Amerykanie byli w analogicznej sytuacji ale miałem wrażenie, że Polaków interesowało tylko zwycięstwo w całym turnieju. Takie udowodnienie, że zeszłoroczne MŚ zostały wygrane nie przez to, że odbywały się w Polsce. I trzeba przyznać, że przez większość czasu obecnej LŚ nasza kadra mimo ogromnych strat kadrowych w stosunku do poprzedniego sezonu wyglądała cholernie dojrzale i mocno. Wiadomo, nikt ze światowej elity teraz nie zachwyca, nie ma jednego dominatora ale mimo wszystko Polacy nie zaliczyli takiego zjazdu jakiego można było się spodziewać.

4 miejsce boli bo apetyt był większy. Dzisiejsze spotkanie nędzne a końcówka 3 seta katastrofalna ale ja jednak bardziej bym się skupiał na wcześniejszych pojedynkach. Z Francuzami Drzyzga i Kurek nie dźwignęli presji. Ja się zgadzam z tym, że Fabian rozgrywał jak idiota, nienawidzę tego grania danego zawodnika pod rząd, do porzygu, aż się przełamie. Kurek oddychał rękawami ale mimo wszystko spieprzył 4 akcje w decydującej części tie-breaka, od zawodników na tej pozycji jednak trzeba wymagać więcej, wiadomo, że w decydujących momentach czy wczoraj czy na PŚ decydujące piłki będą szły do niego i wtedy jednak lepiej żeby nie przekraczał linii albo dał się złapać na pojedyńczym bloku 13 cm niższemu Ngapethowi. Jest też żal do Antigi, z Serbami mieliśmy awans i wszystko pod kontrolą, nie wiem czy ta porażka nam trochę obniżyła morale ale aż prosiło się pod drugim wygranym secie dać pograć rezerwowym. Kto wie czy ta 5 setówka dzień wcześniej nie wyszła właśnie w tie-breaku z Francuzami.

Mimo wszystko jestem optymistą. Po odejściu kilku gwiazd drużyna wciąż jest mocna. Czasem brakuje błysku ale kilku graczy bierze na siebie ciężar, część ewoluowała. Taki Bieniek nieźle wchodzi do zespołu a ma wciąż ogromne rezerwy. a Zatorski to w tej chwili IMO spokojnie top3 na świecie na swojej pozycji. Są rzeczy do poprawy i duże rezerwy ale jest też potencjał na to żeby ten zespół nadal został w światowym topie w najbliższych latach.

Widać, że nadal w zespole jest chemia. Ciekawi mnie jakie będzie nastawienie PZPSu i Antigi do Leona, który klepie kwity żeby grać w naszej kadrze. Oj, byłaby draka.

Wróć do „Inne sporty”