New York City FC - Orlando City 5:3
zawrotne tempo akcji, działo się bardzo wiele, chociaż pierwsze 20-25. minut nieco ospałe, a na pewno tak się prezentowało w porównaniu z tym, co oglądaliśmy w drugiej połowie. Poziomem gry rywalizacja nie powaliła, jeśli weźmiemy pod uwagę niezbyt zaawansowane założenia taktyczne, czy skuteczność gry obronnej, ale na pewno mecz z MLS to ciekawa forma odskoczni od codziennej, europejskiej piłki. Bohaterem meczu David Villa, szalał jak za dawnych lat, ponadto przyjemnie było zobaczyć w akcji St. Ledgera, Pirlo, czy Kakę.



