Re: Major League Soccer

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Major League Soccer

Post autor: Carbon » 27 lip 2015, 12:52

Niesamowita kolejka za nami, świetny pstryczek w nos dla tych, którzy twierdza, że w MLS jest nudno.

Najpierw kapitalny sobotni mecz między Crew a Toronto. Szczerze mówiąc, to od kilku tygodni moja sympatia do Kanadyjczyków zwiększała się z każdym meczem, duża w tym zasługa Giovinco, który zresztą zdobył jedną z bramek, a przez cały mecz wykonał osiem strzałów, z czego trzy na bramkę. MVP całego spotkania wg mnie zawodnik gospodarzy, czyli Finlay, który bombardował bramkę Bendika od początku. Pierwszy gol to też jego zasługa, bo to on najpierw uderzył z pierwszej półwolejem na bramkę, bramkarz wypiąstkował i potem się trochę źle zachował, bo lekkim strzałem głową pokonał go Kamara. Drugi gol to kabaret w jednym słowie, Crew mieli nieziemskiego farta. Prostopadła piłkę dostał Finlay, rzuciło się za nim dwóch obrońców i przypadkowo piłkę odbił piętką(uciekła mu) przy przyjęciu za siebie(chciał sobie ją wypuścić przed siebie, ale trafił w drugą swoją nogę tak jakby :D ), a tam stał nieobstawiany przez nikogo Tchani. :mrgreen: A że to wszystko się rozegrało przed polem karnym, to pomocnik Crew sobie spokojnie zmieścił piłkę w siatce. W I połowie Giovinco mógł kontaktową bramkę strzelić, ale jego strzał jedną ręką wybronił nieźle Clark. Przy 3:0 wydawało się, że jest po meczu, ale stwierdziłem, że jak już zrywam nockę, to obejrzę do końca. No i się zaczęło koło 50. minuty, gdzie genialny Włoch dostał tak naprawdę dośrodkowanie prostopadłe w pole karne i jebaniutki z pierwszej trafił na bramkę. Piękny gol i potwierdzenie wielkich umiejętności Włocha. Pięć minut nie trzeba było czekać na drugą bramkę dla gości. Defensywa gospodarzy powinna po meczu dostać ochrzan od trenera, bo to co wyprawiali można było nazwać nieprofesjonalizmem po prostu. No i od 55. minuty było już tylko 3:2. Cenny remis, nawet wygrana, były do wyrwania. No i jak można się domyślić Columbus się broniło już niemal do końca, Giovinco zaś zerwał żółtą kartkę. No i 88. minuta, w polu karnym przewraca się Altidore. Czy był karny, to do teraz nie wiem. Sam poszkodowany wykorzystał to i ostatecznie wynik końcowy to 3-3. Świetny początek kolejki, w dodatku ten remis można uznać za sukces Toronto FC, które oskubało z trzech oczek Crew na ich terenie, a to duże osiągnięcie!

Debiut Pirlo - marzenie. Niesamowity mecz, zdecydowanie najlepszy w tej kolejce. Mnóstwo goli, mało fauli, piłka ciągle w grze. Przewrotne akcje, świetne gole, duża szybkość gry. Mógłbym wymieniać w nieskończoność. Niesamowicie skuteczny Larin, który popisał się hat-trickiem klasycznym, a mimo to Orlando przegrało. Bajkowa końcówka - w 85. na 4-3 ww. napastnik City strzela bramkę. Wydawało się, że Nowojorczycy(a tak naprawdę piłkarze z New Jersey ;) ) będą się bronić. Ale nie, jakimś cudem wyszli z kontrą dwóch na jednego. Nie wiem o czym myślał Villa, ale na pewno nie o tym, by pilnować linii. Wyszedł daleko przed obrońcę, podający mu chyba Mena też nie zajarzył o co chodzi i podał mu dokładnie, ale na zdecydowanym spalonym. Piłkę Hiszpan umieścił w siatce, ale sędzia podniósł chorągiewkę. A mogło być po meczu. Minęła minuta od tego zajścia, już chyba doliczony czas gry. Orlando dostaje wolny przed polem karnym, do piłki podchodzi Kaka. Komentator z Eurosporcie mówi, że to może być naprawdę groźne, ja już nie wierzyłem w sukces. A tu Brazylijczyk huknął na słupek, bramkarz tylko popatrzył na piłkę, bo nie miał szans na obronę. Bramki jednak nie było, futbolówka odbiła się od słupka, gospodarze poszli z kontrą i strzelili piątego gola!
Niesamowity mecz jak już pisałem. Pirlo tak naprawdę wszedł, oberwał żółtą i miał jedno kluczowe podanie przy drugim golu Villi, gdzie ładnie jeszcze na swojej połowie ośmieszył wręcz pomocnika gości. Kapitalna reklamówka dla ligi.

Skoro już Eurosport pokazywało mecze, to stwierdziłem, że nie ma co odpuszczać, bo magiczna kolejka. 8) No i miałem rację, spotkanie DC United z Union też było świetne. Spodziewałem się mocnego lania gości, a tu druga minuta, piłkę w polu karnym dostaje Sapong, odwraca się od obrońcy i sam na sam z kilku metrów strzela gola. Mówię, ok, zaspała obrona gospodarzy, zaraz wyrównają. Minęło pięć minut i już 0-2, tym razem skuteczny ostatnio Toux strzela przypadkowego gola(miało być podanie do CJa, wyszła bramka :D ). :shock: No to byłem lekko zszokowany, nie powiem, wyglądało to tak, jakby goście mieli swój dzień, a gospodarze grali na kacu. W I połowie Saborio wyrównał po idealnym dośrodkowaniu Korba i zaczął się prawdziwy mecz. Można dodać, że kilka minut wcześniej karnego a'la Ramos(albo jak kto woli a'la Higuain wykonał Espindola). Druga połowa to już dominacja gospodarzy, którzy się obudzili i zdołali wygrać 3-2. Goście mieli jeszcze jedną świetną szansę na gola-niespodziankę, ale w poprzeczkę po lobie na bramkarzu uderzył Sapong, który był zdecydowanie najjaśniejszą postacią drużyny z Filadelfii.

No i na dokładkę Whitecaps-Earthquakes. Tutaj niestety muszę przyznać, że dość szybko usnąłem, ale odtworzyłem sobie poszczególne fragmenty z nagrywarki i wychodzi na to, że gospodarze zdecydowanie przeważali przez cały mecz i pewnie wygrali spotkanie. Chciałbym też tutaj napisać o małej niespodziance, czyli wygranej Dynamo aż 3-0 z Galaxy. Sam nie wiem czym podyktowany był ten wynik.

Jak pisałem - jedna z najlepszych kolejek w tym roku za nami, pełno goli, niesamowite come-backi, było co oglądać! Ściski w Konferencjach są takie, że naprawdę trudno wytypować, kto ostatecznie zagra w play-offach. Tym ciężej wytypować zwycięzców ligi, bo tak naprawdę dla mnie takie United czy FC Dallas nie są zespołami, które spokojnie dojdą do finału chociażby. Nie wiem czy tylko ja tak sądzę, ale strasznie mi się podoba drużyna New York City. Grają ultraofensywnie, teraz doszedł do nich Pirlo, który w tym roku jeszcze namiesza. Fajnie by było, gdyby debiutant(bo to ich pierwszy sezon) wygrał od razu MLS. :D

Oglądajcie MLS!

Wróć do „Piłka nożna na świecie”