Meczu niestety nie mogłem zobaczyć live,ale oglądając skrót i widząc wyjściowy skład nasuwają się dwa wnioski:
- obrona City woła o pomstę do nieba;
- dobór składu fatalny;
Młodziak Evans jak jedyny ubezpieczający obronę,a reszta pomocników usposobiona stricte ofensywnie.Skrzydłowi/boczni pomocnicy mieli wygać nam mecz.Do tego banda parodystów w obronie



