Wczoraj Bolton doznał dotkliwej porażki z Middlesbrough. Gospodarzom przodowali Kike i Fabbrini. Defensywa Wanderers zagrała bardzo słabo. Pierwszy gol wprawdzie na nikogo konto - Fabrini popisał się kapitalnym strzałem w samo okno, nie do obrony. Potem jednak obrona Boltonu pozostawiła wiele do życzenia. Gol na 2-0 to piękna akcja pierwszego strzelca bramki, który świetnie asystował Kike. Hiszpan strzelił też trzecią bramkę, która padła dość przypadkowo. Fabrini chciał od nowa strzelić, piłka odbiła się od nogi obrońcy Boltonu, bramkarz cudem wybił ją na poprzeczkę, ale przy dobitce nie miał szans.
Wanderers niestety z tylko jednym punktem po dwóch meczach. Gra nie wygląda najlepiej.



