Ładnie Fajdek zamiata konkurencję w młocie w tej chwili. To złoto to był pewniak. Nowicki zrobił fajną niespodziankę i dwie blachy wpadają na konto już na samym początku.
Bolt chyba dzisiaj pierwszy raz od dawna przegra wielką imprezę. Chyba, że tak buduje dramaturgię a jak przyjdzie co do czego to odpali. W półfinale się potknął po starcie i miał ciepło, pytanie czy czegoś sobie tam nie zrobił. Tyle, że pomijając to, on i tak nie wygląda dzisiaj na takiego, który jest w stanie zejść poniżej 9,70 a tyle raczej będzie potrzebne żeby prześcignąć Gatlina. Wczoraj jeszcze show, dzisiaj już nie wygląda na tak pewnego siebie jak zwykle. Z drugiej strony to Bolt.



