Liga Mistrzów na Celtic Park to zawsze fajna atmosfera. Gorący doping, wrzawa, pełna widownia. Bez wątpienia, pod tym względem to jeden z lepszych brytyjskich obiektów.
EnJoy, zgoda, chociaż moim zdaniem jeszcze lepszy był ten za czasów Martina O'Neilla. Nawet jeśli to przytoczony przez Ciebie sezon 2006/2007 (nie tylko Milan, ale i w grupie Manchester miał problemy w obydwu spotkaniach) wzmocnił pozycję tego zespołu. Tylko mam wrażenie, że tamta paczka osiągnęła swój maks, czyli postraszyła mocarzy, ale i na ćwierćfinał to było za mało. Z kolei pod okiem O'Neilla zmarnowali potencjał i nie zawojowali LM, tak jak i czynili to w Pucharze UEFA.



