Mete ja się z Tobą zgadzam. Tylko uważam, że ten transfer należy rozpatrywać tylko pod kątem sportowym a nie mentalnym czy sentymentalnym.
Wzięliśmy granat na ławkę a wywalimy z niej niewypał. Oczywiście to może zadziałać w dwie strony, ale ryzyko jest żadne, bo jego nie kupiliśmy i nie musimy.
Jak widzę profesjonalnego piłkarza, z wysokimi zarobkami, który bryluje tylko na Twitterze to mnie szlak trafia. Mario rozliczymy za parę tygodni/miesięcy a o dokonaniach Matriego możemy pisać teraz.
Co do poważnego klubu, to chyba Galliani rozwiał wątpliwości wydając 83 mln bez wzmocnienia formacji, która od kilku lat w tym klubie przypomina kabaret.
Bo Bertolacciego za wzmocnienie, póki co, nie uważam.



