Żebyśmy się zrozumieli, pisałem, że jego przyjście jest bezsensowne, ale jakoś staram się wytłumaczyć(sobie) zasadność tej decyzji. Podchodząc całkiem z boku do tego, pod kątem przydatności(na boisku, nie w szatni czy poza) to jednak bardziej skłaniam się w stronę Mario niż Matriego, który(nie oszukujmy się) wielu szans i tak by nie miał.Ja jestem za tym, aby Matriego w klubie nie było, ale nie takim kosztem że w zamian bierzemy Mario. idąc takim tokiem rozumowania to chciałbym przyjścia Muntariego kosztem Nocerino, bo przecież Sulley ma większe możliwości.
Muntari(za dobrych czasów)teraz zapewniłby naszej pomocy trochę lepszy balans, jak na ironię



