Porażka(jak i cały okres przygotowawczy) dobitnie pokazała, że są pewne braki. Braki o których wszyscy mówili od 2 miesięcy. Galliani nie słucha nikogo i nie ufam mu że zrobi takie wzmocnienie jak trzeba. Skoro nie zrobił tego przez całe okienko to nie zrobi teraz. Dlatego lepiej, żeby więcej kasy nie marnował, bo za rok skończy się totalną wyprzedaźą.
Przeczuwam, że z taką pomocą plus może Soriano to gdzieś w zimie cała wina już będzie leciała na Mihajlovicia, Galliani będzie latał za Ancelottim. Łysy zawsze znajdzie sposób by ktoś beknął za jego idiotyzmy a on się jakoś utrzyma na powierzchni.



