Między zgodził się a nie miał wpływu, w Milanie, jest cieńka granica.Zaś co do braku odpowiedzialności za transfer Bertolacciego, tym samym zakładamy, że Mihajlović nie miał żadnego wpływu na ten ruch, ale przecież to jest mało prawdopodobne, gdy ten sam Mihaljović przekonał Gallianiego czy Berlusconiego do wydania 25 milionów za Romagnolego. Bardziej prawdopodobne, że na niego się zgodził, bo przecież całe mercato i jego działania pokazują, że wg niego można zbudować na piłkarzach z Genoi i Sampdorii w kluczowych formacjach zespół na miarę podium ligi.
Miał wpływ no transfery Bakki, L.Adriano czy Balotellego
Może to była transakcja wiązana, damy Ci tego Romagniolego, ale trzeba kupić dwóch napastników, do przeładowanego ataku, o Mario nawet nie wspominam.
Bertolacci mógł pasować charakterystykami do tego co chciał widzieć Mihajlovic w pomocy. Pewne jest, że pasował do idei Silvio o Italian Milan i koleżeńskim interesom Gallianiego.
Co do Soriano, jest jeszcze inna opcja.
Początek mercato zapowiadał się świetnie: Kondogbia/Witsel/Gundogan/Imbula etc.., kupujemy napastników, Romagniolego i jakiegoś Mirandę czy innego CB, pozbywamy się Muntariego, Nocerino, Zacc, Alexa, Matriego, Cerciego. Faraon cofa sie do pomocy.
W nazwiskach krążą Bertolacci(Galliani myśli, że Preziosi zrobi mu przysługę) i Soriano, jako uzupełnienie składu, bo może trener nie widzi w planach Poliego i Montolivo.
Rzeczywistość okazała się brutalna dosyć i z opcji B, jeden już jest a drugi może zawitać, bo cały plan wziął w łeb a Galliani nie ma pomysłu co zrobić innego niż kupić tego Soriano.
Tu nie chodzi o zwalanie winy na Gallianiego a wybielanie Mihajlovica, tylko chcę przypomnieć, że dopóki Lucas bujał się z Gallianim to mercato zapowiadało ciekawe wzmocnienia. Gdy się go Galliani pozbył to realne zainteresowanie, z perspektywy czasu zamknęły się w kilku nazwiskach.
Zapytania o Sissoko czy Rafinhę, Lamelę trudno rozpatrywać, bo nie wiadomo czy to realne zainteresowanie czy tylko plotki prasowe.
Mihajlovic jest tym ostatnim, który powinien się zgadzać lub nie na takich czy innych piłkarzy, chociaż wiemy, że w Milanie to nie takie proste, bo to on będzie rozliczany za wyniki.



