To się staje żenujące. Na poziomie boiska nikt tak naprawdę ich nie potrzebuje, gdy "żre". Kibice tacy jak oni, jeśli w ogóle, to są potrzebni właśnie w takich sytuacjach, gdy "nie żre". Tymczasem oni wolą prowadzić swoją wojenkę z Gallianim o bilety, zupełnie ignorując potrzeby klubu i drużyny.
Brawo, część z was reprezentuje ich mentalność. Klaskać, gdy się powodzi, odwracać się od zespołu w trudnym momencie. Zero refleksji, zero rozwagi, zupełne zaślepienie i brak rozsądku. Ultrasi godni swej nazwy, psia krew.
Oni są jednak gorsi, bo u nich to niestety cyniczna kalkulacja, a nie zwykłe niezrozumienie.
Czy Witsel przyjdzie czy też nie, to sporo zyskał w moich oczach w tym okienku.Mediaset are reporting that in the last hours, #Witsel has been trying to force a move through to #Milan.



