Żal byłby w przypadku, w którym miałaby miejsce pewność, że zostając na Stamford Bridge de Bruyne grałby z takim samym powodzeniem, jak na Volkswagen-Arena. U nas wyglądał słabo. Poszedł do innego klubu i wypalił. Taka specyfika tego sportu.
Żal to może być np. po Macie. Najlepszy piłkarz w ciągu dwóch sezonów, szereg ważnych goli i przede wszystkim asyst, a teraz nie ma kto podawać, podczas gdy Hiszpan klepie akcje z Depay'em.



