Za parę lat pasjonującym będzie przeczytanie co takiego się w to okienko wydarzyło. W sadze z Mr X wiadomo było, że Berlusconi dostał karę i okienko zostało wstrzymane. Dziś mamy powtórkę - przez dwa miesiące hasła o dofinansowaniu przez Mr Bee, po czym nagle przychodzi kryzys na giełdzie i z dnia na dzień media przechodzą od wersji "Milan ma do wydania 150 milionów" do wersji "Berlusconi zablokował mercato".
Faktem jest, że podstawowym zadaniem Gallianiego na to okienko było przebudować pomoc - nie zrobił tego i za to należy mu się ostra krytyka. Pisałem o tym parę dni temu - dobry dyrektor sportowy ściągnąłby graczy takich jak Witsel przed Baccą, a nie po niej. Wszystko wygląda na to, że przez większość okienka Galliani był pewien, że ma do wydania masę forsy, więc dla hecy ściągnął Romagnoliego za chore pieniądze, Bertolacciego za zbyt duże (cena nie jest głupia, ale nie dla klubu, który potrzebuje innego typu pomocnika na wczoraj), po czym nagle wszystko się zmieniło o 180 stopni niczym mete w opinii na temat Soriano.
Faktem jest też, że podchodzimy do sezonu z równie wykastrowaną pomocą co poprzednio - najsłabszą z czołówki, do tego z graczami, którzy nie mają wielkiej przyszłości przed sobą. Nie sposób się w tej sytuacji cieszyć z Bacci i Adriano, które to ruchy jak widać się bronią, bo i tak będą te ruchy będą cierpieć przez brak kogoś klasy Witsela. Mihajlovic musi zrobić z tych piłkarzy to, co zrobił Simeone w Atletico, albo przyszły rok to będzie smutne przebudzenie.
Faktem jest też, że z perspektywy czasu odejście Ramiego nie ma kompletnie sensu poza scenariuszem z ratami za Baccę. Jak widać te pieniądze nie były potrzebne, a już na pewno nie tak jak klasa piłkarska Francuza, który miałby dziś 1 skład.
Faktem jest też, że z pomocy zorientowanej defensywnie i złożonej tylko z przecinaków mamy teraz pomoc zorientowaną ofensywnie. Ta pierwsza mogła dawać chociaż remisy, ta obecna stale stwarza problemy własnej obronie. Tu jednak kamyczek do ogródka Gallianiego, a duży kamień do ogródka Mihajlovicia, który najwyraźniej chciał mieć taką pomoc (prośby o transfer Soriano, Perottiego) i mu to pasuje do ustawienia.
Odkładając jednak na bok histerię, w jaką popadło paru tutejszych użytkowników, to poza niespełnieniem najważniejszego ruchu Galliani wykonał całkiem niezłe okienko:
Przede wszystkim pozbył się całej masy szrotu bądź zbędnych piłkarzy, dla których Sinisa nie widział miejsca w klubie. Z kilkunastu nazwisk został tylko Alex i Nocerino. Wszyscy tutaj od niego tego oczekiwali od lat, a tymczasem gdy to zrobił, to nikt na to nie zwrócił uwagi.
W ciągu paru chwil od ciosu w postaci Martineza (wciskanego nam przez to nieszczęsne Doyen) ściągnął bardzo obiecującego Baccę.
Do pewnego momentu realizował okienko pod żądania trenera: przyszedł Bertolacci i Romagnoli na jego wyraźne życzenie, choć za te pieniądze na pewno dałoby się znaleźć piłkarzy aktualnie lepszych. Tyle że wtedy byłby płacz, że trener chce ich, a zły Galliani ściąga innych.
Wzmocnił tak pierwszy skład, jak i wzmocnił ławkę wprowadzając trochę dywersyfikacji do profili zawodników, których mamy: Ely i Romagnoli to obrońcy rozgrywający znacznie lepiej niż ci, których mamy, Kucka daje zupełnie inny profil na ławkę od Poliego i jego słabszej wersji: Nocerino, w ataku mamy ciekawą mieszankę graczy o różnych charakterystykach.
Od siebie dodam, że równie istotne dla mnie jest to, że Galliani nie dał się zwariować podszeptom Preziosiego czy prośbom Mihajlovicia i nie oddał młodych talentów: Suso, Nianga - za przeciętniaków klasy Perottiego czy Soriano, którzy się nie rozwiną. Jedyny kontrowersyjny w tym okienku ruch - Kuckę - da się łatwo wytłumaczyć, brakowało innych panicznych ruchów, które Galliani robił ostatnio często.
Wreszcie, choć na ten moment to naprawdę mało istotne, ściągnął do każdej formacji również graczy młodych i z dużym potencjałem, którzy mogą za jakiś czas pięknie się rozwinąć - w końcu nie oszukujmy się, brak Witsela to dar z nieba dla Jose Mauriego, który na tle dzisiejszego Nocerino wygląda na tytana.
Z transferem Witsela to okienko to byłoby mocne 9/10, bez Witsela to okienko to tylko 7/10. Są odejścia, które być miały, jest większość transferów, która być miała, jednakże zapomniano o podstawowym problemie. W efekcie na paru pozycjach mamy mocną i wyrównaną konkurencję, a na innych pozycjach - na dwóch w pomocy - mamy dno i metr mułu.
Przy tych środkach, które do wydania miał Galliani, można to było przeprowadzić znacznie lepiej - ale przynajmniej w kwestii odejść z klubu nareszcie było tak, jak być powinno.



