I to jest najważniejsza kwestia, bo o ile Milan z racji prawdopodobnych dopłat ze strony nowego inwestora będzie dysponował środkami, mimo braku awansu do LM, o tyle w naszym przypadku już tak kolorowo nie jest i w razie niepowodzenia mercato trzeba będzie finansować sprzedażą zawodników. Ponadto jest jeszcze jeden problem, a mianowicie nałożona na nas kara finansowa, która w razie awansu do LM zostanie potrącona z należności przypadających z tytułu udziału w rozgrywkach europejskich. Mam nadzieje, że nie wykorzystano wszystkich środków ochrony naszych praw i jest szansa na uchylenie lub zmianę tego rozstrzygnięcia.Inną kwestią jest to czy dostaniemy się do LM, bo jeśli znowu w tym sezonie odpadniemy w przedbiegach to rozłoży się to wszystko w czasie, a to już nie będzie fajne.
Dodam jeszcze krótki komentarz w sprawie mercato. Z czasem muszę stwierdzić, że wyszło to wszystko fantastycznie i bez względu na końcowy wynik trzeba stwierdzić, że nasi działacze wykonali tytaniczną pracę. Mam ogromny szacunek, bo jak długo kibicuje tak dobrego mercato nie pamiętam. Część z Was pewnie przywoła rok 2009, ale zasadnicza różnica pomiędzy tamtym okienkiem a obecnym jest taka, że dokonano bardzo dobrych transferów w sensie sportowym, co koniec końców odbiło się na naszych finansach, mimo wielkich sukcesów. Brano zawodników bardzo dobrych, ale wiekowych z dużymi kontraktami. Tymczasem uwzględniono nie tylko stronę sportową, ale także finanse klubowe, co jest niezmiernie ważne.
Aż tak mocną jak wymieni przez Ciebie w wątku poświęconym Juventusowi Asamoah, Khedira i Hernanes z pewnością nieMocną? Zwykłe przeciętniaki, poza Kondogbią, który i tak póki co nic specjalnego nie pokazał, niechciane w swoich klubach.



