Oby było tak jak mówisz z tym umieraniem za druzyne.
Na pewno za wcześnie by kogoś dyskwalifikowac za ambicje w grze. Znam jednak przypadki, że do zaangażowania nie potrzebne bylo jednak zgranie zespołu. U nas niestety jednak, nie zauważyłem do tej pory takiego fightera, być może wyłoni się w dalszej części sezonu (Kondogbia).
No i nie zapominajmy o wrażeniach artystycznych czyli Jovetic i Ljajic którzy w końcu powinni posadzić Palacio.


