Klimat w takich obozach tak naprawdę niewiele odbiega od tego, co obserwujemy w ostatnich dniach. W większych miastach wygląda to trochę bardziej "kulturowo", ale mniejsze miejscowości miewały i mają z nimi duże problemy. Poczynając od rozbojów, a kończąc na haraczach, rozróbach, niszczeniu mienia i tym podobnych rzeczach. Z Łomży tę hołotę już kilka lat temu wyrzucono/przeniesiono (do i tak przepełnionych ośrodków - z czym, jak już wiemy, szef wszystkich szefów się nie zgadza). Ludzie mieli ich dość. Ci ludzie nie pracują, biorą tylko zasiłki i kombinują jak przedłużyć sobie pobyt - nie bez powodu rokrocznie widywałem tam te same gęby, tylko już ze zmienionymi nazwiskami. Część ucieka na zachód, przebywając w Polsce tylko chwilowo. Rodzina z zachodu zrzuca się na bilet i wszystko finansuje. Oni nie chcą się asymilować. Utrudniają życie miejscowej ludności.Sero pisze:Ubek możesz strescic co się dzieje w takich obozach ?



