Kto spadnie z ekstraklasy??

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 10 sie 2005, 13:04

Oooo widze ze chlopaki z Kielc sie delikatnie zagotowali :lol: :lol:
hubertd pisze:zrozumialem ironie, masz jakis dowod ze pieniadze klickiego odgrywaja jakas inna role niz inwestowanie w transfery i w klub NIE MASZ !!
bardzo sie ciesze ze zrozumiales ironie, ale musze przyznac ze nie bylo to zbyt trudne :lol: :lol:
i co Ty myslisz, ze zaraz Ci tu wyskocze z jakims nagraniem na ktorym jest jakas afera korupcyjna?? jezeli tak to czekaj dalej :lol:
hubertd pisze:wiec sie zamknij !! i nie obrazaj nigdy KORONY
proponuje zebys hasla pt. "wiec sie zamknij" kierowal do swioch kolegow o ile ich masz...
i nie obrazam Kolportera, a poniewaz masz jakies 18 lat, i w momencie kiedy Kielce graly w 3 lidze miales jakies 16 to pewnie z domu nie wychodziles, wiec zdradze Ci pewnien szczegol, taki przyklad: otoz podczas meczu w Rzeszowie, na haslo "Druga liga za pieniadze", Kibice z Kielc odpowiadali "Na uklady nie ma rady", w ogole sie nie kryjac o co chodzi. wiec nie podpalaj sie tak bo sie tylko osmieszasz. pozdro
Scyzoryk pisze:Pozatym przestań pisać tych głupot o kupowaniu meczów bo jesteś śmieszny ... żadnej z tych sytuacji po której był karny nie widziałeś więc piszesz takie głupoty , nikt nam nic nie udowodnił a nawet nie miał żadnych zastrzeżeń co do słuszności tych karnych więc się przytkaj .
ale ja nie pisze zadnych glupot o kupowaniu meczy!! przynajmniej ja nie analazlem w moim poscie slowa, ze Kolporter kupil mecz... :lol:
po drugie sytuacje, o ktorych mowisz widzaialem - u Was w meczu ze Stala, jedna w meczu u nas w Rzeszowie, i jedna w meczu ze Stalowa Wola... te 3 (a w zasadzie 4) mi wystarczyly...
i kolejny chlopak z Kielc kaze mi sie przymknac :lol: :lol: rozumiem, ze jak cos nie idzie po waszej mysli to sie burzycie, ale istnieje cos takiego jak wolnosc slowa, wiec niestety mozecie co najwyzej gotowac sie dalej.

Wróć do „Wracając Do Meritum”