Tak, ale w tym przypadku znaczna część odpowiedzialności leży po stronie Jugosławii. To jest przypadek bliższy temu, że w grupie czasami któraś z drużyn otrzymuje punkty ujemne, co ułatwia rywalizację pozostałym albo np. w tenisie nagle na dzień przed turniejem ktoś się wycofuje i zastępuje go inny zawodnik. Dany zespół/gracz awansu pierwotnie nie wywalczył, ale następnie i tak zawinił ten, kto awansował.Dr.Football1 pisze:Ale przeciez na przyklad tacy Holendrzy moga "trafic" w turniej i go nawet wygrac. Preciez Dunski Dynamit w 92 roku nawet nie awansowal na EURO, a koniec koncow wygral turniej i do dzis kazdy sie nad nimi rozplywa (i slusznie).
Spoko, nie ma sprawy. Nie czuję urazy, po prostu rozmawialiśmy na konkretnych torach, a tu nagle takie odniesienie do innego kontekstu, co mogłem potraktować jako pewną aluzję do mnie. Grunt, że wyjaśnione ; )Dr.Football1 pisze:Tu akurat niekoniecznie pilem do Ciebie. Jezeli Cie urazilem, to przepraszam. Nie bylo to moim celem.



