No spoko, spoko.
Jednak dwa kolejne mecze były dużo lepsze i przecież nie będę na to narzekać.
Z wielkim optymizmem wstrzymam się do meczów z lepszymi rywalami. Jak wiadomo w połowie poprzedniego sezonu wszyscy byliśmy zachwyceni. Potem nie było tak kolorowo.
Kolargol na pewno ma plusa za to, że robi zmiany dużo wcześniej niż w 80 minucie i Bale w tej swojej nowej roli gra na pewno lepiej niż na prawym skrzydle.
Navas na razie broni bardzo dobrze i ma trochę farta, czyli w sumie normalna sytuacja u niego.
Ronaldo powinien w tym sezonie spokojnie pobić ostatnie klubowe rekordy strzeleckie.



