Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Wilmore » 13 wrz 2015, 13:20

Salas11 pisze:Dobra, ponioslo go troche ale wy tez sie za bardzo spinacie :wink: Fakt, Deco, Maniche czy Costinha byli w tamtym czasie podstawowymi graczami bardzo silnej wowczas Portugalii. Tamte Porto z tamtym Mourinho pewnie nie mialoby wiekszych problemow z dzisiejszym Milanem.
Tamto Porto to przede wszystkim klasyczny przykład wpływu trenera na jakość drużyny. Jakość Maniche czy Costinhi została brutalnie zweryfikowana nawet przez Dynamo Moskwa czy przez Atalantę - bo Deco to oczywiście była klasa. To byli tacy bogowie pomocy, jak Derlei czy Milito byli bogami napadu - tym większy szacunek więc dla Mourinho, że potrafił wykrzesać z przeciętnych piłkarzy tyle, że zaczęli wyglądać jak wybitni piłkarze. Papierkiem lakmusowym ich jakości jest jednak cały okres ich gry bez Mourinho. Ale oczywiście, macie prawo błądzić i sądzić, że byli tak mocni jak ich jeden sezon, a nie tak słabi jak ich kilkanaście pozostałych sezonów.
Dlatego tak, jeśli na chłodno ocenić jakoś wymienianych pomocników, to bez czynnika X jakim jest Mourinho nie są wiele silniejsi od przeciętnych/słabych Kuckich czy innych Bonaventur. To tacy sami pomocnicy jak tysiące innych - którzy po prostu nie mieli zaszczytu pracować z takim fachowcem jak Mourinho, który na rok wydobyłby z nich 1000%.

Wróć do „Włochy”