Przez krotki moment myslalem, ze krecisz z nas beke, ale widze ze Ty na powaznieWilmore pisze:Tamto Porto to przede wszystkim klasyczny przykład wpływu trenera na jakość drużyny. Jakość Maniche czy Costinhi została brutalnie zweryfikowana nawet przez Dynamo Moskwa czy przez Atalantę - bo Deco to oczywiście była klasa. To byli tacy bogowie pomocy, jak Derlei czy Milito byli bogami napadu - tym większy szacunek więc dla Mourinho, że potrafił wykrzesać z przeciętnych piłkarzy tyle, że zaczęli wyglądać jak wybitni piłkarze. Papierkiem lakmusowym ich jakości jest jednak cały okres ich gry bez Mourinho. Ale oczywiście, macie prawo błądzić i sądzić, że byli tak mocni jak ich jeden sezon, a nie tak słabi jak ich kilkanaście pozostałych sezonów.
Dlatego tak, jeśli na chłodno ocenić jakoś wymienianych pomocników, to bez czynnika X jakim jest Mourinho nie są wiele silniejsi od przeciętnych/słabych Kuckich czy innych Bonaventur. To tacy sami pomocnicy jak tysiące innych - którzy po prostu nie mieli zaszczytu pracować z takim fachowcem jak Mourinho, który na rok wydobyłby z nich 1000%.



