Jarania się to i ja nie lubie. Przy takich transferach płaci się za potencjał. Albo wyjdzie albo nie, to jest zawsze ryzyko. Wiadomo, że za mniejsze pieniądze można sprowadzić na chwilę obecna prezentujących się podobnie (bądź lepiej) doświadczonych graczy (Miranda) ale już nie tak perspektywicznych. Klub musi znaleźć balans między jednym a drugim. No i niestety żyjemy teraz w takich czasach, gdzie za chłopaków co zagrali parę dobrych spotkań płaci się masę kasy (można dorzucić tu również przykład Martiala). Ja staram się ani nie zachwycać byle zagraniem ani też nie załamywać rąk po wpadce. Ważne na jakim poziomie się ustabilizuja w przyszłości. Problem jest wtedy kiedy na takich graczach spoczywa za duża odpowiedzialność od samego początku, zamiast spokojnie się rozwijać muszą walczyć z oczekiwaniami w każdym meczu.
Wysłane z mojego XT1072 przy użyciu Tapatalka



