Mmm, kojarzy mi sie to z Bozym Narodzeniem. Najlepsze z chlebem oraz chrzanem z cwiklafieldy pisze:jakiś kawał mięsa surowego - właśnie dziś robie z boczku. boczek wcześniej na dzień do solanki idzie (peklosól i zwykła) rozcinam z jednej strony, tak żeby mieć cienką warstwę mięsa i obsypuję pieprzem w ziarenkach - obficie (nie ma nic lepszego jak się później nagryzie) i czasami majeranku daję i potem zawijam mocno. wkładam do worka, żeby soki trzymało i jeszcze dodaje troche żelatyny (woda z mięsa z żelatyną stworzy fajną galaretkę). W tej aukcji widzę ze mają 20szt. worków, ale można je bez problemu kupić w sklepie do tego przeznaczonym. Taki pakunek trafia do tej puszki i zaciska się z ta sprężyną, żeby było konkretnie ściśnięte, wtedy sie nie rozleci po wyjęciu i krojeniu, tylko taka fajna rolada wyjdzie z pieprzem w środku - przyprawiac można jak się chce, wg uznania. Co kto lubi.
tą puszkę z mięsem do garnka z wodą i na wolnym ogniu się grzeje (nie gotuje na ostro!), jak przy parzeniu kiełbasy swojej robotyJak długo? w zależności jakie duże mięso, na 1,5kg ok 2 godzin wychodzi, zresztą są termometry, można wyszukac na necie jakie mięso ile czasu potrzebuje
taka gotowana szyneczka jest dużo lepsza niż w sklepie, gdzie nie wiadomo co się kupuje ile lezy w lodówkach i z czego zroibiona. Juz nie mówiąc o cenie, bo w zasadzie wychodzi ok 15-20zł za 1,5-2 kg. szynki/boczku, bez złodziejskich marży



