Mimo wszystko rewanż z Olympiakosem warto pamiętać. A i późniejszego dwumeczu z Bayernem nie można się wstydzić. Właśnie, Liga Mistrzów. Napisałeś powyżej, że: "bo to pierwszy sezon w LM bez Fergusona za mojego żywota" i nie wiem, jak to interpretować, czy puszczasz w niepamięć to, co za Moyesa, niemniej jednak postawa Czerwonych Diabłów w LM mi się podobała. Grupę wygraliście, a z takim Sociedad w San Sebastián, to powinno się skończyć pogromem i wynik nie oddaje przebiegu meczu, a i mocny Leverkusen także rozbiliście. A w drugiej rundzie w rewanżu zespół pokazał charakter i moim zdaniem przy obecności van Persiego w meczu z Bawarczykami na Old Trafford, mogłoby być jeszcze lepiej. Jeśli weźmiemy pod uwagę np. fazę grupową 2011/2012, to ta w wykonaniu Moyesa zasługuje na dobre wspomnienie.Morrow pisze:To już nie są jakieś zbłąkane owieczki, które spuszczają łeb po każdym straconym golu i nie mają pojęcia co zrobić dalej jak to miało miejsce za Moyesa.



