LVG taki arogancki, taki wyszczekany a jak przyszło co do czego to nie wiadomo kto był bardziej obsrany, on czy drużyna. Taki ofensywny skład, w którym każdy boi się uderzyć piłki albo zagrać odważniejsze podanie. Drużyna nie grała rok w LM, to całkiem inny zespół od tego, który miał monopol na wygrywanie w LM za Fergusona. Nie my pierwsi będziemy jak odbijemy się po powrocie do LM od ściany, czy to Juve, czy BVB, czy Liverpool też się mordowały, to wcale nie jest przesądzone, że z tej grupy wyjdziemy. Nie mam żalu o porażkę, to się mogło zdarzyć.
To co jednak [k****] graliśmy od 1:2 to jest jakiś ponury żart z kibiców Diabłów. Nie wiem gdzie drużyna zostawiła jaja ale od bramki Narsingha czekałem na to aż ruszymy i przydusimy PSV, które jak najbardziej było dzisiaj do stuknięcia. Czekałem, czekałem i nic. Niemal do końca spokojne podawanie piłki w poprzek boiska, kółeczka Schweinsteigera w miejscu, brak jakiejkolwiek dynamiki i agresji. Wolno, ślamazarnie, topornie, bez pomysłu. Można było iść zrobić herbatę i wrócić a MU było dalej na tym samym etapie budowania akcji. Bastian stojący z piłką w miejscu to wizytówka tego meczu. No jakby to 1:2 nie było takie złe. Pomysł na wyrównanie? Od 88 minuty wrzucanie piłki na pałę w pole karne i bezmyślne napierdalanie Depaya z każdej piłki. Jak już z Matą dostali w 90 minucie wolnego na wysokości pola karnego to rozegrali najgorzej jak tylko było można. Wstyd. Taka gra nie przystoi MU. Chciałem widzieć walkę do końca o wyrównanie i wypruwanie flaków a miałem kolesi człapiących powoli po piłkę na aucie w 75 minucie.
Herrera w środku pola. Że niby bardziej ofensywnie. Gość przyspawany do środka, podawał piłki tylko w poprzek i do najbliższego zawodnika. Nie wiem na ile się obsrał, na ile takie były założenia ale z taką grą równie dobrze może grać i na obronie przed Smallingiem. Rojo zawalił drugą bramkę ale on długo nie grał. Po tym strasznym urazie Shawa pewnie będziemy na niego zdani przez niemal cały sezon więc lepiej niech szybko się ogarnie. Martial chaotyczny, ganiał jak Żyd po pustym sklepie. Depay i Yong próbowali szarpać ale też chaos, łeb w dół i bezmyślne kopanie tej piłki. Mata dostał piłę na remis i zachował się gorzej niż junior.
Porażka boli ale to jest do odrobienia. Gorzej ze stylem, to co zespół pokazał w drugiej połowie było niedopuszczalne, z taką grą po 3 meczach będzie można zapomnieć o LM.



