Depay faktycznie nie zachwyca ale spójrzcie jaka odpowiedzialność spoczywa na jego barkach. Prawa strona gdzie "gra" Mata kompletnie nie istnieje, wszystko co potrafimy zrobić dobrego w ofensywie idzie lewą stroną więc nie dziwie się że rywale w takim wypadku wiedzą na czym się skupić. Gra MU jest tak oklepana że wystarczy pokryć tego Depaya i luz blues. Holendrowi zaczyna się obrywać najbardziej zaraz po Rooneyu podczas gdy to on obok Martiala jest najjaśniejszą postacią z tej całej grupy komediantów w ataku.Teraz gdy nie zamiast Shawa do pomocy ma elektryka to większej poprawy bym się nie spodziewał
Taki Mane jednak byłby dobrym rozwiązaniem dla klubu, prawa strona mogłaby w końcu zacząć coś znaczyć, Mata zostałby przesunięty tam gdzie i tak biega tj na środek, a Roo odstawiony na ławe. Marzenia ściętej głowy



