Mnie przeraża skala tego zjawiska. Stąd powyższe posty. Gdyby to była jedna, jedyna sytuacja, to wcale bym się o niej tutaj nie zająknął.ycu pisze:ubek, jedna rzecz - nie ma nic nieprzeciętnego w głupocie ludzi na wysokich stanowiskach/po skończeniu prestiżowych kierunków na studiach. To jest trochę smutne, ale Witkacy miał trochę racji, pisząc "żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak".



