Jest wygrana i jest lider, a to najważniejsze. Momentami bardzo przyjemna gra, ale jednak do kilku rzeczy trzeba się przyczepić.
Przede wszystkim środek Carrick-Schneiderlin kolejny raz pokazuje, że w meczach teoretycznie łatwych takie zestawienie ma mało sensu. Mobilność na minimalnym poziomie i od razu gdy Schweinsteiger wszedł widać było zmianę w grze. W takich meczach musi grać jeden środkowy pomocnik, który włącza się do akcji ofensywnych, bo inaczej jest toporne podawanie, a z niego niewiele wynika.
Depay z bramką, ale oprócz niej zagrał tradycyjnie już w lidze słabo. Może za bardzo chce, ale ta gra United mogłaby inaczej wyglądać z Youngiem od początku. Rooney na szczęście się też przełamał, kilka genialnych podań i może ta bramka będzie jakimś przełomem w jego grze. Martial bardzo aktywny, zasłużył na gola, ale najważniejsze, że kontynuuje dobre występy. Widać, że zna swoją wartość i taki gracz był potrzebny z przodu w MU.
Obrona kilka pomniejszych błędów, ale ogólnie na plus. Dobrze, że Jones wrócił, bo w tym natłoku meczów potrzebny będzie kolejny gracz do rotacji w defensywie.



