gwizdali po faulach, nie tylko gdy faulowal, ale takze przez kilka chwil gdy przebywal przy pilceAnka pisze:Hmm, z tego, co zauważyłam, to gwizdy dla Olisadebe były wtedy, kiedy ostro faulował piłkarzy Wisły. Nie zawsze, ale przeważnie. Nie widziałam jeszcze stadionu, na którym podczas bardzo ważnego meczu nikt nie gwizdał. To jest nieodłączny, choć przykry, element kibicostwa w Polsce.
nie musisz przyznawac racji, bo nie ma w czym, ja po prostu napisalem swoje zdanieAnka pisze:Co do meczu Legia-Bayern, to nie przyznam Ci racji, jesteś fanem warszawskiego zespołu, i po prostu go bronisz. Co z tego, że kibice klaskali? Podczas meczu Wisła-PAOK też klaskali, jak zawodnicy z Grecji opuszczali murawę... Poza tym porównaj sobie gwizdy do okrzyków 'j***ć szwabów'. Jest pomiędzy tym pewna (duża) różnica. Na polskich trybunach byli, są i będą chamscy kibice. Przepraszam - pseudokibice.
Pozdrawiam
Ale zachowania grupki pseudokibicow bronic nie bede, powtarzam : text "j3b@c szwabow" byl "wyczynym" tylko grupki pseudokibicow
na szczescie po kilku chwilach zostali przekrzyczeni przez innych kibicow
ja rowniez pozdrawiam
po 1. - znajomy ten Twoj nickKrzysztof Jarzyna pisze: A do kibica Legii, ktory sie tak ostro burzyl - niestety ale Twoi kumple tak maja, pamietam jak kiedys na meczu z Widzewem wywiesili transparent "ARBEIT MACHT FREI" i jeszcze sie szczycili tym i byli z tego dumni... no ale na glupote nie ma lekarstwa...
po 2. - ja tez pamietam ta sytuacja, ale ....
- sytuacja byla ta dawno
- Ci pseudokibice maja zakaz wjazdu na stadion
stop rasizmowiKrzysztof Jarzyna pisze:czy tez obrzucenie bananami Olisadebe
to jest po prostu smieszne, ze Ci pseudokibice rzucaja czymkolwiek w pilkarzy
Pozdrawiam Wszystkich



