Co do nadmiernej gry, to przypominam o Terry'm, który w wieku 35. lat rozegrał wszystkie 38. spotkań w pełnym wymiarze czasowym. Może na pozycji stopera jest to łatwiejsze do osiągnięcia, ale wiek Anglika nie rozpieszcza.
Nawet mógł gola strzelić. Cóż, on chyba ma taką formę, że dobry występ uznaję za oczywistość. Odkąd się pojawił w City to bez wątpienia jest jednym z tych zawodników, którzy nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Przypominam sobie dwa nieco słabsze momenty, na początku zeszłego sezonu, gdy częściej grywał Fernando oraz kontuzja w 2014 roku na niewiele przed pojedynkiem z Barceloną. Chwilę mu zajęło zanim powrócił do optymalnej dyspozycji. Od czasów Makélélé nie doczekaliśmy się piłkarza, który byłby tak wybitny w tym, co robi, jak Francuz, ale myślę, że Fernandinho należy do grona graczy, którzy również są na swojej pozycji geniuszami.ryba_82 pisze:No i trochę dziwi,że zapomniałeś o Fernandinho,dla mnie cichy bohater meczu



