Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 04 paź 2015, 22:33

Arbeloa zawalił bramkę, ale to nie może być wymówka.

Beniteza już nie lubię. Ten jego jedenzeryzm już mnie wkurza niesamowicie. Z Bilbao było to samo co dzisiaj, choć udało się szczęśliwie wygrać. Udało się strzelić gola? Super chłopaki. Od teraz macie zakaz wychodzenia z piłką z własnej połowy. Klepcie między obrońcami i trzymajcie formację.

Gdyby nie geniusz Keylora byłaby porażka z bardzo przeciętnym obecnie Atletico.

Zamiast grać w piłkę to chcą bronić minimalnego prowadzenia przez 80 minut. Mourinho też lubił podobne zabiegi, choć nie od tak wczesnej minuty. Mourinho też zwykle tracił gola po oddaniu pola gry. Tak się nie robi mając taki potencjał ludzki. Można w końcówce, ale nie przez cały mecz...

Wróć do „Hiszpania”