sam mecz ogolnie byl dziwny. bo poza pierwszymi 20-25 minutami gdzie gospodarz dokonał rzezi, to pozniej bylo slabo wtecz wiało nudą. Arsenal sie cofnal i gral typową mouriniade(oni to czesto w ostatnim czasie grają), a Utd walil glowa mur. chociaz Martial mial pilke na 3-1 w 45 minucie wtedy jakby weszlo to kto wie co by sie stalo pozniej.
Tak sobie przypomnialem mecz z Wilkami z poprzedniego tygodnia, i o ile jakos nigdy nie bylem przekonany do Draxelera, zawsze wydawal mi sie troche podkoloryzowany, to chlopak na OT mnie zadziwil. porownywalem Draxlera do Depaya. I u Niemca bylo "to cos", krecil niemilosiernie, u niego widac lekkosc w grze, z pilka przy nodze to prawie niemiecki Iniesta. Dryblingiem jest chyba najlepszym szwabem jakiego widzialem w ostatnim czasie.no napewno ma bardziej plynny, taki naturalny, swobodny drybling od Depaya. nie wiem moze taki mecz mu wyszedl, ale bardzo mi sie podobał.



