Rooney to w ogóle ciekawy przypadek. Święta krowa, nie wiadomo w ogóle z jakiej okazji. Lepsi od niego byli odstawiani od składu. Przecież nawet Ferguson zawsze go inaczej traktował niz pozostałe gwiazdy. Większość jak zaczynała marudzić była żegnana, Rooney zawsze dostał podwyżkę, a tak naprawdę, to i Beckham i Tevez i Ruud nie mieli takich przestojów w grze jak Rooney, który miesiącami potrafi miec dołek. Wczoraj zdaje się był 16, czy 17 mecz wyjazdowy w lidze, gdzie gola nie zdobył. Niedawno wepchnął piłkę z bliska i już wszyscy myśleli, ze się odblokuje, a tu dupa. Może mu się nie dostaje teraz tak jak powinno, bo inni też dali dupy, w sumie to tylko Martial coś grał, bo miał swoje okazje i potrafił ograć Pera.
żarcik dziś dobry widziałem, aż dziw ze wcześniej nikt na to nie wpadł - że trudno oczekiwać lepszej gry od waszej obrony, jak grają tam Young, Small i Blind



